niedziela, 20 maja 2018

D - jak dziś

Dziś,  20 05 2018 r. 
Pięć lat minęło, od kiedy przestałam pisać.
Długo! Wiem!
Czasem wpadałam tu na chwilkę, żeby przypomnieć sobie te posty, wiersze mojego autorstwa, które tu zamieściłam.
Kilkakrotny zamiar kontynuacji moich wpisów, na niewiele się zdał.... Dlaczego?
.......
Wtedy, gdy tak bardzo bolało, kiedy rozpacz sięgała zenitu, a smutek wciągał w czarną otchłań, pisanie może i dawało... "ulgę",  ale też pochłaniało resztki mojej energii, resztki chęci.... ba! jakiej chęci!???  raczej, narzuconej mi woli do życia.

"Narzucona wola" sprawiła, że musiałam się odciąć od tych działań,  zacząć udawać normalne życie; praca, dom, dzieci...Codzienny letarg, ale jednak życie...

Udawanie weszło mi w krew. Jestem mistrzynią udawania. Każdego dnia, w zależności od sytuacji, osób, które muszę spotkać, spraw, które muszę załatwić, wciągam na twarz odpowiednią maskę. Mam ich kilka pod ręką, do tej pory.        Zdarzyło się, że wszystkie  się gdzieś zapodziały,  nie mogłam znależć ani jednej... To był trudny czas, dla mnie i mojego otoczenia.

Dziś, dzisiaj moje maski są zawsze ze mną.

Dzisiaj piszę, dzisiaj mam postanowienie....





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz